|
Myśląc o uchu zazwyczaj kojarzymy go ze zdolnością do słyszenia. Jest to oczywiście jego podstawowa funkcja, choć Tomatis (1996) zwraca naszą uwagę na to, że istotne funkcje ucha wykraczają daleko poza zwykłe słyszenie. Ogromnie ważna rola, jaką spełnia ucho, to rola nadzorcza i przekaźnikowa. Część ucha zewnętrznego - przewód słuchowy – funkcjonuje jako swoisty kontroler:
To właśnie od niego zależy prawidłowy rozwój zmysłu orientacji przestrzennej. Przewód słuchowy jest równocześnie kanałem transmisyjnym dla wszystkich informacji pochodzących ze zmysłów. Razem ze ślimakiem, czyli częścią ucha wewnętrznego, która odpowiada za analizowanie napływających dźwięków i pośrednio za rozwój językowy, przewód słuchowy służy jako punkt przekaźnikowy - informacje dźwiękowe pochodzące z zewnątrz transmitowane są dalej, do centralnego układu nerwowego pobudzając w szczególności korę mózgową. Wszystkie informacje odbierane za pomocą naszych zmysłów (dotyku, wzroku, słuchu) są interpretowane poprzez układ składający się z przewodu słuchowego i ślimaka. Ale na tym nie kończy się rola ucha (Sollier, 2005).
Dodatkowe funkcje narządu słuchu
Funkcja energetyzująca Z badań Tomatisa wynika, że dźwięk spełnia nie tylko funkcję informacyjną, lecz również stanowi „energetyczny pokarm” dla mózgu. Wiadomo, że ludzki mózg wymaga symulacji sensorycznej. Doświadczenia z deprywacją sensoryczną (najbardziej wyrafinowane badania nad deprywacją sensoryczną przeprowadzono w Veterans Administration Hospital of Oklahoma City) wykazują, że istota ludzka nie jest w stanie wytrzymać dłuższego okresu braku jakichkolwiek bodźców (Kenrick, 2007). Mózg wymaga „karmienia” go bodźcami w odpowiedniej dawce i o odpowiedniej jakości, co powoduje stan podstawowego pobudzenia przygotowującego go do dalszej aktywności. Najważniejszym dostarczycielem energii do mózgu jest układ słuchowy, i to on powoduje większą stymulację kory mózgowej niż którykolwiek z pozostałych zmysłów. Zaburzenia zarówno słuchu, jak i uwagi słuchowej mogą prowadzić do obniżenia stymulacji mózgu i zmniejszenia efektywności przetwarzania bodźców. Przeprowadzone przez Tomatisa (1957) badania jasno wskazują na to, że dźwięki o wysokiej częstotliwości pobudzają nasz umysł, podczas gdy te o niskiej częstotliwości mają skutek wręcz odwrotny. Z tego względu dźwięki o wysokiej częstotliwości często określane są mianem dźwięków „pobudzających”, a dźwiękom o niskiej częstotliwości przypisuje się wywoływanie efektu zmęczenia – wprawiają one kanały półkoliste przewodu słuchowego w ruch, który jeśli jest kontynuowany, może prowadzić do stanu wyczerpania. Efekt taki najlepiej można zaobserwować u ludzi słuchających rocka lub rapu. Natomiast muzyka klasyczna, np. Mozarta lub Bacha wywołuje zupełnie odmienne zachowanie. Tomatis zauważył, że gdy nasz mózg jest dobrze „naładowany” (jest odpowiednio naenergetyzowany), to koncentracja, organizacja, zapamiętywanie, nauka, nawet przez dłuższy okres czasu, przychodzą prawie bez wysiłku. Taki mózg nie cierpi na brak energii aby tworzyć, marzyć, inicjować zmiany.
Zarówno dzieci jak i dorośli z "dobrym uchem", posiadają „energię słuchową” i rzadko cierpią na poczucie spadku energii, nastroju lub depresję. Z drugiej strony, dzieci określane jako nadpobudliwe, muszą być w nieustannym ruchu ponieważ poprzez pobudzenie czynności przewodu słuchowego poszukują okazji aby „naładować swój mózg”. Ludzie, którzy mają problemy z odpowiednim naenergetyzowaniu mózgu napotykają na poważne trudności w przystosowaniu się do wielu wyzwań jakie nieustannie stawia zmieniająca się rzeczywistość. Szukając kategorii dźwięków, które miałyby najkorzystniejszy wpływ na układ słuchowy Tomatis sięgnął m.in. po muzykę Mozarta i chorały gregoriańskie (Madaule, 1994). „Patrząc na ucho, zauważamy, że jest ono ukształtowane dokładnie jak embrion. Jest to jeden z powodów do uwzględnienia go jako „mikroksmos całego ciała” (W. Ohashi). Wielu obserwatorów natury i ciała zauważyło, że ucho jest podobne do kształtu leżącego człowieka na boku w pozycji płodowej. Mapa akupunktury ucha wskazująca na poszczególne części ciała potwierdza powyższe wyobrażenie. Tomatis (2002) dowiódł, że zalążki ucha rozpoczynają swój rozwój już kilka dni po poczęciu, kiedy płód ma zaledwie 9 milimetrów. Ślimak osiąga swoją całkowitą dojrzałość (rozmiarową) przed narodzeniem się a mianowicie w 135 dniu po poczęciu. Słuch w przeciwieństwie do wzroku nie może być tak łatwo zabezpieczany jak oko jak choćby przez mrugnięcie powieką. Np. w ochronie przed mocnym światłem. Dlatego zbyt silne bodźce mogą być szkodliwe dla słuchu, od wyłączania go przez mózg nawet do niszczenia (Sollier, 2005). Tak jak wzrok mający dwa pola widzenia musi pokrywać oba obrazy idealnie, aby mięć ostrość, tak też słuch mający dwie ścieżki musi mieć synchronizację informacji z obu, aby spełniał swoją funkcje (Sollier, 2005). Słuch jest związany z przyjmowaniem informacji. Słuchamy tego, co jest warte słuchania. Mówi nam to jak skomplikowane są mechanizmy narządu słuchu, które anulują nieistotną informację w przeciwieństwie do informacji zagrażającej życiu (Sollier, 2005). Ucho jest najstarszym organem ludzkiego ciała, oraz najstarszym organem w ewolucji filogenetycznej. Odbiera wiele informacji, takich jak położenie ciała w przestrzeni, informacje dotyczące mechanizmów inicjujących ruch, stanowi połączenie między ciałem a światem zewnętrznym w sposób, którego inne organy nie potrafią (Sollier, 2005). Transmituje impulsy spowodowane przez ruch i powoduje różne reakcje od fizycznych do psychicznych. Ma połączenia anatomiczne, które jak reszta ciała nie są symetryczne. Tym też jest strona preferowana, która powinna być odpowiednia z lateralizacją reszty ciała. Mechanizmy słuchowe są połączone i uwarunkowane przez kości czaszkowe jak i nerwy twarzowe (Sollier, 2005). |