O Filipku mama

Filipek ma 5 lat. Terapię słuchowa metoda Tomatisa rozpoczęliśmy 30 Czerwca 2008r. Wówczas rozumiał wiele słów, ale nie mówił, nawet nie próbował powtarzać zasłyszanych wypowiedzi bądź ich fragmentów. Poproszony o powtórzenie czegoś nie chciał powtarzać, nie chciał nazywać przedmiotów, aby np. pochwalić się, że je zna.
Mówił coś po swojemu, co było mało zrozumiałe nawet dla nas rodziców. To powodowało, że złościł się, krzyczał, nawet bił i w końcu płakał.

Wcześniej przez rok chodziliśmy do logopedy i niestety nie przyniosło to żadnych rezultatów. Następny specjalista powiedział nam, iż Filipek będzie mówił i pisał w wieku 13 lat.

Przeraziło nas to.
Gdyby nie Tomatis zapewne nie mówiłby do dzisiaj. Dzięki tej terapii przestał też moczyć się w nocy. Moczenie było dość poważnym problemem.
Rezultaty były już widoczne po pierwszej sesji.

Przed kolejną wypełniłam kwestionariusz „inwentarz rozwoju mowy i komunikacji, słowa i gesty„ (to samo zrobiłam przed rozpoczęciem tej terapii). Wyniki były zadziwiające.

Filip samorzutnie powtarzał zasłyszane fragmenty wypowiedzi, poproszony o powtórzenie czegoś, nie zawsze chętnie, ale powtarzał, nazywał przedmioty, zwierzęta, części garderoby, znał określenia miary, ale przede wszystkim zaczął zadawać pytania: Co to?, Co to jest?, Co robić?, Dlaczego?, Czemu?, Gdzie?, Kto?

Nie wszystkie wyrazy czy zdania mówił poprawnie, ale mówił i to było najważniejsze.
Kolejne sesje tej terapii tylko poprawiały ten stan. Dzisiaj (ponad rok od pierwszej sesji) Filipek mówi kilkuwersowe wierszyki, śpiewa piosenki, a zdania wypowiadane przez niego są dla wszystkich zrozumiałe. Rozmowa z drugą osobą nie sprawia mu żadnego problemu.
Dzięki temu chce chodzić do przedszkola, a wcześniej było tylko: płacz i złość.

Terapia ta jest naprawdę skuteczna pomogła nie tylko Filipowi, ale także nam.

Dziękujemy Pani Beato!